dziadek był git.
a właśnie był u mnie w pracy (taka praca, sporo się git ludzi przewija) koleś z kropą (czy jak wolicie - ,,toczką") tuż przy lewym oku i lekko pod spodem - a więc pod lewym okiem - złodziejsko-grysperskie pięć krop.
pogadaliśmy chwilę, koleś pochwalił się sznitami, powymachiwał mi przed nosem nożem i poszedł.
widać nie koniecznie na baniaku to tatuują.
pozdrówki
|