Wystawa Profesora Guntera von Hagensa „Body Worlds — The Anatomical Exhibition of Real Human Bodies" jest kontrowersyjna, unikatowa i co najmniej szokująca. Ciekawostką jest również niewyobrażalne zainteresowanie zwiedzających! Wystawa bywa czynna 24 godz./dobę, a np. wystawę w Monachium (którą ja obejrzałem), w zaledwie przeciągu kilku pierwszych dni obejrzało 100 tys. zwiedzających! Łącznie — na świecie — wystawę obejrzało już kilkanaście milionów osób (!).
Niezależnie od oceny tego typu eksponatów i idei ich wystawiania, to ekspozycja „Körperwelten" stała się już głośnym światowym zjawiskiem. Zainteresowanie plastynatami ludzkich zwłok bije wszelkie rekordy popularności dotychczasowych, najatrakcyjniejszych światowych ekspozycji i wystaw.
I jest to niezaprzeczalny fakt, już powodujący, że nie można wystawy pominąć zupełnym milczeniem. Czy nam się to podoba, czy nie, pojawiła się nowa era demokratyzacji anatomii i przełamano kolejne tabu!
Prezentowane anatomiczne eksponaty ciał ludzkich wykonane są wynalezioną i opatentowaną przez autora techniką konserwacji i kształtowania, nazwaną „plastynacją". Polega ona na transformacji fizycznej i chemicznej ciał ludzkich. Technika łączy precyzyjne metody preparacji anatomicznej ze współczesną chemią tworzyw sztucznych. Umożliwia nie tylko trwałą konserwację tkanek i narządów, lecz również całych ciał - wiernie, z niespotykaną dokładnością i plastycznością. Z zachowaniem ich kształtu, wyglądu i koloru. Krokiem rewolucyjnym jest to, że plastynacja umożliwia odsłonięcie i pokazanie najgłębszych warstw materii aż po rozgałęzienia włosowatych naczyń krwionośnych i układ nerwowy. Preparaty są suche, pozbawione zapachu, twarde i mocne, i nie ulegają żadnym zmianom przez nieograniczony okres czasu. Pozycja w jakiej ostatecznie ciało zostanie ustawione i utwardzone, harmonizuje z koncepcją przekazywanej wiedzy medycznej, bo (jak uważa twórca...) estetyczno — poglądowe przedstawienie funkcji ciała wymaga dynamicznej jego pozycji.
Metoda plastynacji tkanek jest w zasadzie prostą. Preparat powstaje w wyniku dwóch procesów wymiany - najpierw cała woda znajdująca się w organizmie zostaje zastąpiona acetonem, który jest następnie wymieniany na roztwór utwardzalnego tworzywa sztucznego. Dociera ono do każdej, najmniejszej komórki. W zależności od użytego tworzywa uzyskuje się preparaty miękkie i elastyczne (przesycone kauczukiem silikonowym) lub twarde i przeźroczyste (żywica epoksydowa). Plastynacja wymaga jednak dużej wiedzy z rozmaitych dziedzin i ogromnej zręczności manualnej. Wyobraźni i pamięci struktur anatomicznych. Szczególnie plastynacja ciał w całości wymaga intelektualnych i technicznych wyżyn twórcy, by z ciała wydobyć za pomocą pęsety, skalpela i lupy zegarmistrzowskiej szczegóły struktur anatomicznych w sposób pozwalający pokazać ich funkcje w żywym organizmie. Powstanie plastynatowego preparatu jest kosztowne. Wymaga bowiem ogromnego nakładu precyzyjnej pracy (około 1500 godzin).
Gunther von Hagens - twórca preparatów i wystawy, uważa, że[...] plastynaty są nie tylko doskonałymi materiałami do dydaktyki medycznej, ale winny być udostępniane ogółowi społeczeństwa, ponieważ na wystawie człowiek spotyka siebie jako cząstkę natury. Postrzega i rozumie własne ciało. Szczególnie istotne są preparaty otwartych ciał i organów pokazujące skutki wywołane przez nowotwór, wylew czy zawał serca. Zmiany w płucach wywołane przez nikotynę. Plastynaty uprzytamniają oglądającym jak ważny jest zdrowy tryb życia. Pokazują techniki medyczne np. protezowanie kości. Stwarzają iluzję udziału w prawdziwej sekcji ludzkich zwłok. Służą powszechnej oświacie, bez dreszczu śmierci (jak szklany pojemnik z wyblakłym preparatem formalinowym) za to ze światłem wiedzy i w służbie życia.
Największe zainteresowanie zwiedzających wzbudza plastynat ciała mężczyzny trzymającego w ręku całą swoją skórę, obrazujący jak ważnym i dużym jest ona organem. Zażenowanie i szok wzbudza drastyczny preparat ciała kobiety w ciąży, pozbawionej skóry, z rozciętym brzuchem i ukazanym pięciomiesięcznym płodem.
Ogromne kontrowersje wzbudziła również przeprowadzona przez profesora Hagensa w Anglii pierwsza publiczna autopsja ludzkich zwłok. Oglądana była przez setki osób obecnych na sali i transmitowana na żywo przez telewizję! Prasa grzmiała — "to show ze śmierci..!, profanator..!, horror..!" Pomysł chory i odrażający". Ale za to londyńska wystawa plastynatów przyciągnęła 840 tysięcy zwiedzających.
Uchronione przed rozkładem ciała ludzkie tworzą "plastynaty postaciowe" nie budzące wstrętu oglądających. Wywołują jednak natłok wrażeń, wymagający duchowego i psychicznego przetrawienia. Początkowe zaszokowanie często ustępuje potem miejsca agresywnej negacji lub bezkrytycznemu zachwytowi. Wynika to z różnych aspektów postrzegania, wykształcenia, przekonań religijnych, wieku, wrażliwości i różnic osobowości osób oglądających eksponaty. Plastynaty, jakkolwiek wyglądają świeżo i prawdziwie to są perfekcyjnie denaturalizowane, a ekspozycja odtwarza poniekąd teatr anatomiczny ery nowożytnej. Postacie nawet mają swoje nazwy np. — Szachista, Fechmistrz, Pływaczka, Biegacz. Z moich obserwacji reakcji gości wystawy i rozmów z nimi wynika, że laicy w dziedzinie medycyny, o ile nie odwracają się natychmiast zdjęci przerażeniem i wstrętem, i nie wyjdą z sali, to po rozwianiu się obaw i lęków, często ulegają wręczfascynacji tym, co zostało w prekursorski sposób zatrzymane między umieraniem a przemijaniem. Fachowcy — lekarze, doceniają wybitne właściwości dydaktyczne i naukowe preparatów. Wiele osób docenia również fakt, że dzięki technice plastynacji i wystawie pojawiła się nowa era demokratyzacji anatomii i przełamano kolejne tabu.
W Guben Gunther von Hagens otworzył fabrykę preparatów z ludzkich zwłok.W części zwanej Plastynarium została zrobiona wystawa dość kontrowersyjna. Ale czy ludzie naprawde niechcą oglądać takich "preparatów" ? Na to pytanie niech każdy z nas odpowie sobie sam
A oto fragmenty tej wystawy.
Ostatnio edytowane przez Blade : 25-11-2008 - 17:28
Powód: Był nieodpowiedni dział i złe ułożenie zdjęć
Byłam w tym plastinarium i widziałam galerię, znajduję się w Gubinie, a włąściwie w Guben, gdyż po stronie niemieckiej. Akurat trafiłam na okres, kiedy możnabyło oglądać, jak preparują ludzkie zwłoki. Sama galeria nadaje się świetnie do nauki anatomii, dużo wypreparowanych narządów, natomiast niektóre rzeczy wg mnie byly przesadzone (np możliwość zrobienia sobie pamiątkowego zdjęcia z ludzkim skzieletem w Smarcie), choć przyznaję, że ogólny pomysł ciekawy. Polecam odwiedzenie tego plastinarium.
Technika von Hagena-choć być może zupełnie nowa-myślę o technologii preparowania-żadną nowością nie jest!Polecam trzy filmy na you tube-o mistrzu nauk weterynaryjnych-Honore Fragonardzie-i jego muzeum Wyzszej Szkoły Nauk weterynaryjnych!! Są tam jego słynne preparaty-właśnie z ludzkich zwłok!Słynny"Jeżdziec Apokalipsy";"Tańczace embriony"i mnóstwo innych eksponatów..Pochodzą one..z końca XVIII WIEKU!!!Tajemnicę ich preparowania-specjalnej żywicy-mistrz Fragonard zabrał do grobu..(miał kuzyna-o tym samym imieniu-słynnego malarza epoki rokoko..)Obejrzyjcie filmy na you tube;zobaczcie eksponaty;muzeum pod Paryżem zostało teraz otwarte po gruntownym remoncie..To..Królewska Szkoła Weterynarii..Zobaczcie,jakie wycieczki szkolnych dzieci-ze szkół podstawowych -je zwiedzają!!Nikt się nie oburza;ani nie mdleje..ani nie nasyła inspekcji Sanepidu..Na końcu 3-ciej części..są braciszkowie kapucyni z Palermo..także szczycący się ..eksponatami;zobaczcie,jakimi..Czy u nas..wiecznie będzie trwał ten..ciemnogród??To nie przesadny szacunek do ludzkich zwłok przemawia przez przeciwników tej wystawy-ale..pospolity,zabobonny strach..przed śmiercią..Dla mnie..każde użycie.."szkiełka i oka".by się dowiedzieć..jak najwięcej..jest postępowaniem pozytywnym..Pozdrawiam!
Chętnie oddałabym temu panu swoje ciało po śmierci - zrobiłby ze mnie niezłą sztukę
__________________
Lulaj, mój koteczku, na wysokim drzewie,
Drzewem wiatr kołysze, koteczka kolebie.
A jak gałąź pęknie - wtedy będzie pięknie -
Zwali się kołyska, koteczek i wszystko.
Byłem na warszawskiej wystawie Bodies the Expedition i polecam! Wspaniała lekcja anatomii. Pokazane są nie tylko organy zdrowe, ale także te zaatakowane różnymi chorobami. Zapewne wielu palaczy po zobaczeniu na żywo płuc zniszczonych wieloletnim nałogiem rzuciło go na dobre. Pod koniec wystawy są dwa organy, które można dotknąć, Sam się jednak nie odważyłem. Niestety polska wystawa nie zawiera wielu preparatów choćby kobiety w ciąży czy mężczyzny na koniu