Niestety nie wiem o jakie plakaty z empiku chodzi...
Ja zapoznałem się ze sztuką tego artysty dokładnie w 2006 roku. Wtedy poszukiwałem czegoś innego/wyjątkowego na wzór do tatuażu. Czegoś co mnie natchnie i pozwoli wykreować w głowie jakiś oryginalny obraz tego co przeżyłem. By później przedstawić swoją wizję tatuatorowi, no a dalej to już wiadomo.
Ostatnio edytowane przez Psycho Dad : 02-19-2010 - 23:36.
ja też znam tego artyste już od dawna(może z 4-5lat),poznałam go chyba poprzez anioła z III Milenium właśnie,a co do empiku jest tam zawsze chociaż z 5 jego obrazów min girl Tattoo i Anioł III Milenium,więc to tak w ramach ciekawostki poprostu.
__________________
Jeśli nie masz dla kogo żyć,żyj na złość swoim wrogom.
Żeby nazywać czyjeś dzieła kiczem, trzeba się na tym znać i być albo artystą, albo krytykiem... Więc, jeśli jesteś artystą, przedstaw swoje, lepsze, mniej kiczowate "dzieła", a jeśli krytykiem, to podeprzyj argumentami swoją ocenę.
__________________
"Bądź takim ojcem, żeby największą karą dla Twojego dziecka było to, że wrócisz później do domu..."
tak się składa, że jestem z wykształcenia artystą-plastykiem, chociaż sama nie lubię określenia "artystka". Kicz ciężko określić. Zresztą powiedziałam, że nie wszystko jest w tych pracach niskiej wartości, doceniłam jakość detali itd. Natomiast kiczowate wydaje mi się w tych pracach sposób przedstawienia postaci : duże biusty, wyidealizowane sylwetki, ukazywanie takiego kanonu piękna kobiety żywcem z czasopism dla mężczyzn. Takie dążenie na siłę do swego rodzaju nowatorstwa. I niestety te postacie mi osobiście kojarzą się z tandetą. Taką samą jak na ręcznikach z nagimi kobietami w wyuzdanych pozach, które tak chętnie kupowane są przez mężczyzn. Kicz, o którym mówię, na pracach komentowanego autora czasami powoduje, że prace na siłę mają być efektowne, a nie piękne. Chyba nie zaprzeczysz, że kobiety (bo na nich skupiam głównie swoją uwagę) są przedstawione przeciętnie. Jak na ręcznikach. I jest to uciekanie w swego rodzaju komfort. Bo po co próbować namalować na płótnie, czy też w photoshopie, ilustratorze, czy też innym programem do tworzenia grafiki czegoś wyjątkowego, skoro można uciec w coś, co na pewno spodoba się większości ludzi - powiem dosłownie - w gołe, ogólnie przyjęte za seksowne baby z playboya. Emanowanie seksem nawet przez prace w XXI wieku przestaje być szczególnie szokujące. I tworzenie czegoś na siłę, nie staranie się wybicia ponad przeciętność, stosowanie tanich chwytów - skutkuje w moich oczach i wielu artystów i krytyków sztuki zwykłym kiczem. A jeśli jesteś ciekawy moich umiejętności to chętnie pokażę. Dla Ciebie pozostawię wybór sposobu pokazania moich prac.